Prawdopodobnie to wina pogody. Źle śpię...albo nie śpię. Praktycznie każdej nocy przekraczam północ, czasami nawet daleko dalej. Niby jestem zmęczona, a nie jestem. Tyle myśli. Nie mam snów, poza tym jednym z maleńką dziewczynką. Bujam się z Sigur Rós, testuje różne płatki z gorącym mlekiem. Kolejny raz czytam Muminki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz