Chłopcy skradli mi dziś serce. Tyle chęci do wygłupiania się, psocenia, przytulania się i zabawy dawno nie widziałam u dzieciaków. Dziewczynki, po wczorajszym dniu przyniosły namalowane w domu kwiaty... "specjalnie dla Pani". Totalnie zapominam, że jestem politologiem, że mam tyle lat, co mam, ściągam buty i idę malować stopami.
Niedawno czytałem o pracach pewnej 4-latki wycenianych na setki tysięcy dolarów, także zachowaj malunki :D
OdpowiedzUsuńMam odciski stóp pewnego czarującego 5-latka. Myślę, że za jakiś czas będzie kimś wielkim i ktoś chętny się znajdzie :) Gorzej z moimi dziełami, bo ich nie che nikt za darmo :)
OdpowiedzUsuń