Nieplanowany okres bezsenności i bez ochoty. Przemykanie w nocy wśród śpiących, ciepłych i bezpiecznych pęcherzyków marzeń. Śpiew z niebios. Herbaty wypite w cichości. Długo po ostatnim autobusie. Światełko na oddziale noworodków. Światełko przegarniające brud ulicy. Nieprzytomnie porzucone rzeczy. Zapomniane klucze. Nieodebrane wiadomości. Sens i bezsens. Ciepła poduszka na ukojenie dla ducha. Wychuśtanie obaw. Za ciepło i za zimno. To wszystko tu jest. Ze mną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz