Nic z tego nie rozumiem.
Ktoś się mnie radzi. Nie jestem potworem więc staram się pomóc. Uprzedzam, że nie bardzo się znam, nie jestem specjalistką i mam inny gust odbiegający od przeciętnej.
Podobno to nie robi problemu.
Pytanie 1 - mam zrobić "tak" czy "TAK"?
Odpowiadam, że opcja "tak" wydaje mi się korzystniejsza. I tu reakcja...nie,bo wiesz jak zrobię "TAK" to będzie lepiej (tu pada milion argumentów, że ta wersja jest lepsza).
Pytanie 2, 3, 4, 5...prawie za każdym razem jest tak samo.
Ja się bronię, bo na nic moja pomoc się nie przydaje. Potrzebujący pomocy nie widzi tego? Nie chce widzieć?
Dziwne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz