sobota, 24 września 2011

W założeniach na ten rok nie było mowy o filozofii. Były luźne myśli o czymś innym, odmiennym od tego co robiłam dotychczas. Problem z tym, że potrzebuję jeszcze czegoś, bodźca, który pozwoli myśleć inaczej, głębiej, jaśniej.
W poniedziałek zaczynam filozofowanie. Nie wiem jak długo i z jakim rezultatem. Bardziej z ciekawości niż z potrzeby kolejnego tytułu. Na drugim skrzydle historia. Ku rozpaczy i niezrozumieniu innych. Tak po prostu, żeby nie żałować, że się nie spróbowało i że czegoś w życiu się nie zrobiło. A przecież bardzo się kiedyś tego chciało.
Życzę sobie powodzenia i szczęścia. Szczęście będzie mi bardzo potrzebne. Musi mi pomóc nie zgubić tego co już sobie wypracowałam.

3 komentarze:

  1. to i ja życzę szczęścia i powodzenia :):*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, przyda się :) Jak już ułożę wszystko czasowo i logistycznie to się odezwę tak dłużej.

    OdpowiedzUsuń