sobota, 1 października 2011

Codzienne mierzenie się ze światem staje się coraz bardziej skomplikowane i trudne. Jedno-wymiarowość ludzi, szablony w głowach, ograniczenia marzeń...czasami męczą.
Rozgrywka w sercu: być i żyć prosto i zwyczajne, bez wychyleń poza linię normy
czy
być i żyć twórczo, radośnie, dużo dalej niż wskazuje na to rozsądek?
Czym w życiu się kierować?
Konkret.
Serce.
Marzenie.
Ekstaza.
?
I dlaczego tak trudno piszę na potrzebę, a bez niej wszystko prosto wychodzi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz