poniedziałek, 13 lutego 2012

Równo miesiąc temu jechałam do Domu. Pociąg w którym siedziałam potrącił młodego chłopaka.
Podobno miał 21 lat.
Ciekawe gdzie teraz jest?
Czy ktoś, poza rodziną, pomyślał dziś o nim?
Gdzie podziały się jego rzeczy?
A marzenia? Co dzieje się z marzeniami po śmierci?

Pomyślę o nim chwilę zanim pójdę spać.
Może akurat tego potrzebuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz